poniedziałek, 12 października 2015

Małe D.I.Y

Bardzo lubię szybkie zmiany. Małym nakładem kosztów i czasu. 
Wszelkiego rodzaju "zrób to sam" w 5 minut i gotowe.
Wiecie o czym mówię ?
W niedzielę mnie "natchło" i po chwili była już mała zmiana w pokoju syna.
A że to zmiana z kategorii "Podoba się to jest, znudzi się to znika". Tym bardziej chcę Wam polecić.
Co potrzebujemy?
Taśmę washi. Nożyczki. Pomysł. Kawałek pustej ściany, szafy.
A teraz zobaczcie co wyczarowałam u Stasia.








No to na dziś tyle ;)
M.

sobota, 12 września 2015

black&white szybka zmiana pokoju

Tak to już jest, że te nasze dzieci rosną szybciej niż byśmy chcieli. Jeszcze nie tak dawno, miałam słodką, malutką dziewuszkę, która za róż by zabiła. Pamiętam jak dziś, kupiliśmy nowy samochód, srebrny metalic, ja przeszczęśliwa, bo wiadomo nowe auto i ten kolor, a moje córa lat wtedy 4 mówi: : "phi takie brzydkie...myślałam ze będzie różowe..."
Tak. To by dużo wyjaśniało, co w takiej 4 letniej głowie siedzi...
Ze trzy lata później była faza na zielony, ale taki oczojebny.
Późniejsze lata to fioletowy, który nie wiadomo kiedy zmienił się w turkus. I tak trwał ten turkus do wczoraj.
Córka, panna już zresztą, przyszła i oświadczyła, że ją ten turkus mdli i żeby matka z tym coś zrobiła.
No to zrobiłam, według panny życzenia.
I tak sobie myślę, że ta biała baza w pokoju to jest najlepsze co mogłam wymyślić ;)
Że tak nieskromnie o sobie powiem ;)












A tak było przed:



Na potrzeby metamorfozy, nie zrobiłam wielkich zakupów.
Kropki na ścianę koszt 3 zł, to naklejki z serwisu na A.
Okleina na biurko to naklejka tablicowa, kupiona wieki temu w Lidlu, znaleziona w szufladzie.
Ramka i pudełko w marokański wzór, zeszłoroczny zakup w Pepco.
Napis baner kupiony rok temu, pudełko z literami koszt ok 60 zł. (zrobiłam juz 3 banery i nadal mam sporo liter ;) )
Materiał na poduszki koszt ok 9 zł
Lusterko okrągłe Pepco (kupiłam latem, z myślą o powieszeniu w toalecie, okazało się byc za małe. Przeleżało w szufladzie i czekało na swój wielki dzień.)
Kot za darmo, od sąsiadów.

I jak? Wyszło?
Córka zachwycona, to najważniejsze.

To do następnego ;)


środa, 19 sierpnia 2015

Święto ceramiki

Moje miasto świętuje :)
Własnie dziś rozpoczyna się coroczne Święto Ceramiki w Bolesławcu.
Wszystkie okoliczne zakłady i manufaktury zaprezentują się na rynku. Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć wszystkie wzory ceramiki, to teraz jest idealny moment.
Do niedzieli tylko tym będziemy żyć.
Wszystkim znane niebieskie stempelki, towarzyszą mi od dzieciństwa, więc pewnie dlatego za nimi nie przepadam ;)
Ale inne wzory podobają mi się bardziej. Dla każdego coś miłego.
Dzisiaj szybki przegląd z pierwszego dnia, tak żeby Wam ukazać mnogość wzorów i kolorów ;)


























Kto ma blisko do Bolesławca, zapraszam w ten weekend. Moc atrakcji czeka.

czwartek, 16 lipca 2015

Instaplace

Czasem mnie tu nie ma, tak często jakbym chciała.
Ale codziennie jestem na Instagramie.
Jeśli jeszcze do mnie nie trafiliście, to zapraszam:
https://instagram.com/mijumas/



Powiem Wam, że zakochałam się w tym medium.
Jest proste, chwytasz telefon, pstryk i już chwila zapamiętana.
Można się dzielić. 
Kilka słów, kilka hasztagów i wszyscy wiedzą o co chodzi.
Bardzo mi się podoba, za tę szybkość, bo ja tradycyjnie wszystko w biegu robię.
No to do zobaczyska :)


środa, 1 lipca 2015

Niespodzianka

Uff wreszcie tu dotarłam...ostatni miesiąc był, a jakoby go nie było. 
Wreszcie mam chwilę, żeby tu coś napisać, a jest o czym ;)
Dawno temu brałam udział w konkursie IKEA i zajęłam pierwsze miejsce.
Nagroda przyszła i ja zapomniałam o sprawie.
Aż tu pewnego dnia dzwoni miły pan i pyta czy zgodziłabym się na sesję w moim domu.
Aaaa!!! pewnie że się zgodziłam.
Dla mnie to osobiste wyróżnienie, bo swój dom urządzam dla siebie, a nigdy nie sądziłam że może się to komuś spodobać. Pewnie ktoś zapyta po co w takim razie blog...
No tak, tylko ze pierwotny zamysł był taki że będziemy się długo babrać z remontem i te wszystkie perypetie i zmiany warto byłoby jakoś zobrazować. Choćby dla potomności. A że dużo łatwiej zrobić to z jakimś opisem, więc powstał blog. I tak to się rozkręciło, że chyba przerosło moje najśmielsze oczekiwania. 
Bardzo dziękuję ze jesteście, że czytacie i komentujecie. 
Nie lubię Was zamęczać opisami, dlatego pokaże Wam efekt sesji Ikea family.



Cała sesja trwała 4 godziny w trakcie której rozmawiałyśmy z panią redaktor i z tej rozmowy powstał mały wywiad.
Zapraszam zatem tutaj [klik].
Magda :)


wtorek, 2 czerwca 2015

Kuchnia

Na lovingit.pl Jagoda odkopała stary post z moją kuchnią w roli głównej. 
Zdjęcia są z czasu tuż po remoncie, a wiadomo jak to u mnie. Długo to samo nie trwa :)
 Pokusiłam się o zebranie nowszych fotek
Nie są to zdjęcia z dzisiaj, wprawne oko znajdzie kilka różnic.
Swego czasu była dyskusja o moim stole, że niby nie pasuje że za mały itp. 
Stół rzeczywiście jest z innej bajki, bo ma lat 10 z okładem i był kupowany do mojej pierwszej kuchni 
(czyli jakieś 3 kuchnie temu ;) ) 
Czy jest za mały? Nie uważam. Złożony ma 150 x 80 cm. Po rozłożeniu 240 cm, to całkiem przyjemne lotnisko :) 
Pewnie za jakiś czas stanie tu inny stół, ale to nie tak od razu i nie hop.
Tym bardziej, że nie ma w sklepie takiego jaki mi się marzy...





















Stay tuned :)
M.